Jakich ludzi masz wokól

Ludzie mają na nas ogromny wpływ. Tego nie da się zaprzeczyć. Także my mamy wpływ na ludzi, z którymi jesteśmy. Warto się nad tym zastanowić i wybrać jakimi ludźmi chcemy się otaczać i co nie mniej ważne jacy sami chcemy być dla ludzi.

W tym roku szkolnym chodziłam na 2 rodzaje zajęć po pracy. Na zajęciach A ludzie sporo rozmawiali miedzy sobą. Nikt się specjalnie nie przedstawiał ale można było się zorientować, że są to ludzie dobre sytuowani i na stanowiskach i prowadzący bardzo ciekawe życie. Rozmowy toczyły się o wyjazdach na narty, własnych firmach, różnych ciekawych formach działalności, podróżach. Była wśród nich osoba mająca małą stadninę koni i osoba, która marzy o założeniu muzeum średniowiecznych technik produkcji papieru. Wiele osób zajmowało się działalnością artystyczną. Niektórzy wybrali życie na wsi w willach otoczonych przyrodą, mimo że oznacza to dojazdy do miasta.
Słuchając tych rozmów czułam ukłucie zazdrości, że ja nie osiągnęłam aż takiego sukcesu, że moje życie nie jest aż tak ciekawe. A przede wszystkim, że nie miałam tak ciekawych pomysłów na życie jak oni.
Mimo to nie byłam zdołowana.
Skoro oni mogli odnieść sukces to ja także mogę.
Przykład innych ludzi, którzy żyją w sposób nietuzinkowy, działa inspirująco. Skoro oni mogli być oryginalni to ja także mogę.
Życie nie koniecznie musi składać się z pracy w biurze, a po pracy sprzątania, gotowania i oglądania telewizji. Są ludzie, którzy wymyślili sobie ciekawszy sposób na życie, zrealizowali go i poradzili sobie.
Skoro innym się udało to ja też mogę.
Trzeba mieć marzenia, stawiać sobie cele i je realizować.

Chodziłam też na inny kurs, gdzie z kolei nie było za wiele czasu na pogaduszki. I chyba nawet lepiej. W przerwach toczyły się rozmowy o nieciekawej pracy w biurze, chorobach, problemach. Jedna z koleżanek skończyła kierunek studiów, który ja zawsze uważałam za świetny start do znalezienia dobrze płatnej pracy. A mimo to pracuje w biurze, na podrzędnym stanowisku. Wykonuje zawód, którzy w powszechnym mniemaniu jest korzystny na rynku pracy. A jednak, gdy została zwolniona, miała duże trudności ze znalezieniem nowej pracy.
Inna koleżanka miała bardzo długo problemy zdrowotne. Gdy wyzdrowiała, odebrano jej rentę i od 2 lat nie może znaleźć pracy chociaż szuka czegokolwiek.

Gdy wysłuchałam tych rozmów pomyślałam sobie, że właściwie czego ja chce od życia, skoro inni mają gorzej. Czy nie lepiej poprzestać na małym i zadowolić się tym co jest a nie szukać gruszek na wierzbie?
Czy ja jestem jakoś lepsza od nich. Nie mam co marzyć nie wiadomo o czym, bo i tak nic z tego nie wyjdzie.

Rozmowa z ludźmi sukcesu inspiruje.
Choć męczy ta igiełka zazdrości, że innym powiodło się lepiej, to jednak zaczynamy ich obserwować i uczyć się. Zaczynamy mieć marzenia, nowe pomysły.

Ważne jest aby nie narzekać bezustannie. Nie wypowiadać tekstów: „jest źle i będzie jeszcze gorzej”. Bo odbieramy innym ludziom energię i w rezultacie ludzie zaczną się od nas odsuwać.

Czasem się wydaje, że jeśli będziemy opowiadać innym ludziom o naszej marnej sytuacji i narzekać, inni to się nami zainteresują, pomogą. Nic bardziej błędnego. Kiedy oglądamy różne nieszczęścia w TV to jest nam bardzo żal ale nic nie robimy i szybko zapominamy.

Jedna z moich koleżanek nie osiągnęła wielkiego sukcesu w życiu – pracuje w markecie. Ale nie narzeka. Przeciwnie lubi mówić o swojej pracy. Słuchając np. o metodach układania towaru na półkach, odnosi się wrażenie, że praca w markecie może być pasjonująca. Ona autentycznie lubi swoją pracę i lubi ludzi, którzy z nią pracują.
Rozmowa z taką osobą inspiruje i podnosi na duchu bo zaczynamy wierzyć, że w każdej pracy można znaleźć coś ciekawego. Z takimi osobami po prostu miło się rozmawia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *