Dlaczego przestałam być fanką MJ 2

Błędy marketingowe MJ

W latach 80tych, gdy MJ piął się w górę, był on lub jego menadżer (wówczas Frank Dileo) mistrzem marketingu. Wszystkie chwyty reklamowe trafiały w dziesiątkę. Natomiast w latach 90tych jakby zaczyna popełniać same błędy.

  • Atmosfera tajemniczości – to niesamowicie nakręcało karierę MJ. Był taki tajemniczy i doprowadzał tym ludzi do szczytu emocji. Media, fani i zwykli miłośnicy muzyki zadawali sobie pytania dlaczego: dlaczego ma plastry na palcach, dlaczego nosi maskę, czy naprawdę śpi w komorze tlenowej, itp. Oczywiście ta kampania reklamowa wymknęła się spod kontroli i tabloidy zaczęły wymyślać własne plotki na jego temat. Początkowo to służyło jego pięciu się w górę. Zagadki zawsze wzbudzają emocje. Jednak każda zagadką jest fajna, jeśli trochę trzyma w napięci a potem zostaje rozwiązana. Jeśli tak nie jest budzi rozczarowanie. Typowym przykładem jest słynny serial Twin Picks. Scenarzyści mnożyli tam zagadki i tajemnice, widzów serial ten doprowadzał do białej gorączki i trzymał w napięciu przed telewizorami. Jednak w pewnym momencie były już tylko zagadki a żadnych rozwiązań. Serial sprawiał wrażenie jakby scenarzyści sami nie wiedzieli i nie mieli pomysłów jak te zagadki rozwiązać. Tak jakby sam scenarzysta nie wiedział „kto zabił” i nie miał pomysłu. W pewnym momencie serial ten mnie totalnie znudził bo zdałam sobie sprawę, że rozwiązania zagadki nie będzie, a jeśli będzie to tak trywialne że skoda gadać.

    Podobnie z MJ – wydaje się, że zarówno media jak i konsumenci znudzili się ciągłymi zagadkami bez rozwiązania.

    Teoretycznie rozwiązania zagadek były ale te rozwiązania kompletnie nie trzymały się kupy, było ich kilka i nieraz sprzeczne ze sobą. To tak jakby tych rozwiązań w ogóle nie było. Np. plastry na palcach tłumaczono, że MJ sie skaleczył a potem uznał te plastry za dobry chwyt reklamowy, ze plastry zapobiegają poceniu rąk i ułatwiają trzymanie mikrofonu. Sam MJ dał takie (jakże trywialne) wyjaśnienie: otóż plastry są po prostu częścią scenicznego kostiumu.
    Pamiętam wiele wyjaśnień dotyczących maski:
    że chroni przed słońcem (dlaczego więc nosił maskę także w pomieszczeniach zamkniętych)
    że chroni przed zarazkami
    że nie chce żeby go ciągle fotografowano
    itp
    To nie jest rozwiązaniem zagadki, raczej brakiem rozwiązania.

  • Maska, kapelusz, ciemne okulary i rękawiczki – niesamowity błąd marketingowy, który jak podejrzewam zmarnował mu karierę. Nie pamiętam kiedy MJ przestał nosić maskę i kapelusz, było to chyba po 2000 roku. Zdał sobie sprawę z błędu ale było już za późno.
    Na początku kariery image Michaela Jacksona był nastawiony na tajemniczość i niedostępność. To nie miał być chłopak z sąsiedztwa lecz książę ze szklanej góry, nie dostępny dla zwykłych śmiertelników. W niektórych kulturach, w czasach gdy władza pochodziła od bogów, osobę króla traktowano jak niemal boga, lub zastępcę boga na ziemi. Króla noszono w lektyce, nie mógł dotknąć stopą ziemi, nikt z poddanych nie mógł zobaczyć króla jak wykonuje zwykle czynności świadczące, że jest człowiekiem np. jedzenie i picie. Dotknięcie króla przez zwykłego poddanego było świętokradztwem karanym śmiercią. Chodziło tu o legitymizację władzy, która pochodziła od boga, a tym samym skłonienie poddanych do posłuchu.

    Lata 80te były okresem kulturowym kiedy to kultura nastawiona była na tajemnice, odejście od rzeczywistości, fantazję. Spielberg robił wtedy karierę filmami SiFi. Taki okres fantazji charakteryzuje się też kultem gwiazd. MJ wtedy doskonale pasował do tego trendu. Wydaje mi się, że w kulturze przeplatają się okresy odejścia od rzeczywistości i powrotu do przyziemności. Książę ze szklanej góry, w fantazyjnych jakby wojskowych strojach doskonale tu pasował. Okres kulturowej ucieczki od rzeczywistości może być związany z pewnym zagrożeniem. Zimna wojna i strach przed III wojną światową sprawił, że ludzie szukali rozrywki w fantazji. Obalenie muru berlińskiego spowodowało że ludzie odetchnęli z ulgą i powrócili do rzeczywistości.

    Lata 90te (i trend ten trwa nadal) były okresem powrotu do przyziemności. Modne gwiazdy ubierały się jak zwykli ludzie, żyli jak zwykli ludzie. Wydaje się, że proces O.J.Simpsona na początku lat 90tych obalił raz na zawsze kult gwiazd. Przedtem gwiazdy były jakby poza światem ludzkim i nie do pomyślenia było żeby ktoś z nich trafił przed sąd. Fantazyjny MJ jakby stracił grunt pod nogami.
    Na dobrą sprawę świat trochę stracił na tej przyziemności i obaleniu kultu gwiazd. Dziś jakby nie ma gwiazd wielkiego formatu jak kiedyś. Są ale jakby straciły na znaczeniu. MJ, Madonna, Rolling Stonsi, Dawid Bowie – kiedyś to były wielkie gwiazdy na firmamencie a teraz tylko jedni z wielu. Jak się ogląda teledyski w TV to jest po prostu żenada. Nie ma już krótkich filmów, które wylansował MJ, teledysków z treścią. To co można dziś zobaczyć jako filmowa ilustracja piosenek to mniej lub bardziej rozebrane, piękne dziewczyny podrygujące przed kamerami i to jest wszystko.

    Wracając do MJ jego atrybuty tajemniczości (maska, rękawiczki, kapelusz i ciemne okulary) przestały być symbolem świętego króla, którego się czci, a stały się symbolami niedostępności. W czasach kultu codzienności lubi się ludzi takich jak my. Co byśmy pomyśleli gdyby na nasze domowe przyjęcie zjawił się gość, który by siedział przy stole w kapeluszu i rękawiczkach. W naszej kulturze podanie komuś ręki w rękawiczce jest nietaktem. W domu i w kościele mężczyzna zdejmuje kapelusz. Tylko kobieta ma prawo być w kościele w nakryciu głowy. Ale nawet kobieta musi zdjąć kapelusz będąc u kogoś w gościach. Nikt nie wymaga zdjęcia ciemnych okularów, jeśli nasz przyjaciel nosi je z powodów problemów z oczami ale nikt nie lubi rozmawiać z człowiekiem którego oczu nie widzimy.

    Nie jestem antysemitką i nigdy nie byłam. Nie cierpię ludzi, którzy perorują o spisku żydowskim rządzącym światem. Jednak mimo to Żydzi nie są narodem lubianym na świecie. Uprzedzenie wobec Żydów było wpajane przez wieki i nadal ono jest, mimo że w obecnym wieku ludzkość już uporała się z problemem uprzedzeń narodowych. Kapelusz u MJ i noszenie go w pomieszczeniach zamkniętych kojarzy się z Żydami. Zwyczajem Żydów jest, że mężczyźni noszą zawsze nakrycia głowy, także w świątyni.

    Teraz pojawiły się doniesienia, nie wiadomo czy prawdziwe, że MJ stracił całkowicie włosy. W jednym z artykułów było napisane że policja znalazła w jego domu m.in. leki na porost włosów. Podejrzewam, że stało się to nie z powodu wypadku przy kręceniu reklamówki Pepsi lecz znacznie później. Wydaje się, że wygląd MJ zaczyna się pogarszać pod koniec lat 90tych. wydaje mi się, że jego zdrowie zaczyna podupadać pod wpływem stresów i to nie związanych z pierwszym skandalem ale mniejszym sukcesem albumu History i całkowitymi porażkami kolejnych 2 albumów. Wydaje mi się, że oskarżenia mógł znieść ale spadku kariery już nie. Dla niego przecież kariera i muzyka były wszystkim. W tym czasie też MJ zmienia fryzurę i zaczyna nosić proste włosy. Pierwszym takim szokiem była druga sesja zdjęciowa MJ i Lisy, kiedy to pokazał się w typowo męskiej fryzurze ale wyraźnie było widać że jest to peruk przylepiona taśmą klejącą. Ludzie czarnej rasy mają słabe włosy, a do tego stosują różne zabiegi upiększające, które je niszczą. Mogło tak być z MJ stracił włosy w tym okresie i nosił kapelusz aby okryć fakt że nosi perukę. W którymś z wywiadów z tego okresu powiedział, że nienawidzi patrzeć na siebie w lustrze i nie ma luster w domu. Było to dziwne bo wyglądał wtedy jeszcze zupełnie dobrze. Może przyczyną tego było, że stracił włosy.

    Na początku XX wieku MJ jakby zdał sobie sprawę z tych błędów i przestał nosić te atrybuty. Przecież vitiligo miał nadal i jakoś nie musiał już nosić maski! Ale było już za późno!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *