Co przyciągasz do siebie?


Wszyscy znają zjawisko, że jeśli czymś się interesujesz w danym momencie to podobne rzeczy widzisz wokół siebie. Kobieta w ciąży wszędzie widzi inne kobiety w ciąży – to jest często przytaczany przykład.

To o czym myślisz wzmacniasz. To co zajmuje Twoje myśli wzmacnia się w twoim życiu. Dotyczy to zarówno spraw pozytywnych jak i negatywnych. Niepowodzenia w naszym życiu mogą wynikać ze skłonności do myślenia negatywnego, koncentrowania się na tym czego nie chcemy, czy strachu przed tym czego nie chcemy. Zjawisko to znane jest jako „samosprawdzająca się przepowiednia”.

Pamiętam gdy kiedyś zainteresowałam się zdrową żywnością. Zaczęłam chodzić na wykłady i kursy na ten temat. I nagle zaczęłam zauważać, że wszędzie są sklepy ze zdrową żywnością. Teraz ten fakt nikogo już nie dziwi. Ale ponad 20 lat temu byłam zdziwiona ilością tych sklepów, które pojawiły się nagle w moim życiu. A może były już wcześniej tylko ich nie zauważałam. Przeleciało mi nawet przez głowę czy jakimś tajemnym sposobem nie przyciągam czegoś do mojego życia. W tych czasach o książce „Sekret” i prawie przyciągania nikt jeszcze nie słyszał, przynajmniej w Polsce. Ta myśl, że sama kreuję swoją rzeczywistość, nie wydawała mi się wcale niedorzeczna. Niemniej jednak nie spowodowała, że rzeczywiście zaczęłam świadomie sterować rzeczywistością.

Ostatnio rozmawiałam z moją koleżanką, która ma ciężko chorego ojca. Żaliła mi się, że wszędzie widzi zakłady pogrzebowe. Zastanowiło mnie to, gdyż sama od jakiegoś czasu to zauważyłam. Kilka miesięcy temu złamałam rękę i sporo się mówiło o rehabilitacji. Nagle zwróciło moja uwagę, że sklepy ze sprzętem do rehabilitacji są prawie na każdej ulicy.

Dziś idąc ulicą zauważyłam kartkę przypiętą do drzewa, która oferowała usługę sprzątania grobów. Dość mnie to z dziwiło bo najbliższy cmentarz jest na drugim końcu miasta. Najczęściej widzi się oferty pożyczek lub przeprowadzek. A tu nagle sprzątanie grobów!!! Dlaczego nie sprzątanie mieszkań, ogródków?

W takich przypadkach przychodzą mi do głowy 3 wytłumaczenia tych zjawisk:

  1. znak – to jakiś znak, który dają mi siły nadprzyrodzone. Z reguły jest to znak złowieszczy, biorąc pod uwagę tematykę o której wspomniałam powyżej. W dzisiejszych czasach mało kto już wierzy w znaki i przepowiednie. Ponadto znaki można interpretować dwojako. Każdy znak można uznać za pozytywny i negatywny. Oczywiście lepiej ruszyć głową i uznać, że to znak pozytywny. W przeciwnym razie nachodzi nas lęk i nic dobrego z tego nie wynika.
  2. działa prawo przyciągania – czyli przyciągam do siebie jakieś zjawiska, myślę o nich i je przyciągam. Koncentruję się na czymś i to powstaje. Co by znaczyło, że skoro ja zainteresowałam się zdrową żywnością to nagle cały świat zaczął otwierać takie biznesy i sklepy żebym mogła sobie gdzie tą zdrową żywność kupić???
  3. dostrzeganie – to wszystko istniało wcześniej tylko tego nie zauważałam, albo zauważałam ale nie zwracałam uwagi i szybko usuwałam z pamięci. To wytłumaczenie jest najbardziej logiczne i przyziemne. Co nie znaczy, że prawdziwe.

Ostatnio skupiam się bardziej na mojej religijności, czytam Pismo Święte, słucham rekolekcji. Jadąc tramwajem zauważyłam plakat o tematyce religijnej. Jestem pewna, że jeszcze pare miesięcy ten plakat po prostu mignąłby mi przed oczami i nawet nie zwróciłabym na niego uwagi. Podobnie oferta sprzątania grobów. Moja mama jest w szpitalu i jestem wyczulona na takie rzeczy. Codziennie chodząc po mieście jesteśmy bombardowani reklamami, plakatami, ogłoszeniami. Mózg nie może rejestrować wszystkiego. Działa wybiórczo i pomiędzy informacjami przesyłanymi przez oczy, wyłapuje to co interesujące. Czyli zatrzymuje się na informacji związanej z tym co mnie w danym momencie interesuje, a reszta informacji po prostu przelatuje. Patrzymy na te wszystkie reklamy bezmyślnie, chyba że coś zwróci naszą uwagę, np. gdy myślimy o prezencie dla kogoś zauważymy reklamę ekskluzywnej biżuterii.

Jeśli chodzi o te zakłady pogrzebowe i groby to pocieszyłam moja koleżankę i siebie. Wyż demograficzny  się starzeje. Są to ludzie w wieku 55-75 lat. Powojenny wyż demograficzny to największa grupa wiekowa i oni dyktują rynek, oni są najczęstszymi klientami, oni tworzą kulturę. Niestety ludzie w tym wieku są klientami zakładów pogrzebowych i sklepów rehabilitacyjnych. Wystarczy popatrzeć na tematykę reklam telewizyjnych. Królują tu leki bez recepty, suplementy, maści, leki i jeszcze raz leki. Praktycznie nie sposób włączyć telewizora żeby się nie nasłuchać jakie to są choroby i o cudownych sposobach. Łatwo i szybko, bez żadnego wysiłku i zachodu, tylko łyknąć pigułkę. Są klienci to pojawia się podaż, to normalne.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *