Mięso, wegetarianizm – co o tym myślisz?


Propagowanie wegetarianizmu

dieta odchudzającaNie trzeba nikogo przekonywać, że wegetarianizm jest zdrowszy. Coraz więcej ludzi wybiera ten sposób żywienia. Kiedyś wegetarianizm uważany był za co najmniej głupotę. Wręcz uważano, że jest szkodliwy. Pamiętam, że gdy byłam nastolatką,  wypożyczyłam z biblioteki książkę na temat wegetarianizmu i opowiadałam o tym wszem i wobec. Nie zostałam wegetarianką wtedy ale wszystkim mówiłam jak jest to zdrowe. Jakiś czas później dopadła mnie zwykła grypka. I wtedy nasłuchałam się uwag typu: „Noooo, jak jesteś wegetarianką i odżywiasz się samymi roślinkami to nic dziwnego, że ciągle chorujesz!”.

Takie uwagi to już przeszłość. Dziś tak wielu ludzi wybiera wegetarianizm że jest czymś w dobrym tonie. Osoba, która deklaruje, że nie je mięsa, nie uważana jest za nieszkodliwego głupka, lecz raczej za osobę poważną, która nie tylko dba o swoje zdrowie, ale jeszcze do tego ma silną wolę bo oparła się smakowi mięsa. Ludzie jednak jeszcze nie czują potrzeby zadbania o środowisko i wykazują mniej zrozumienia, gdy ktoś deklaruje, że nie je mięsa bo nie chce zabijania zwierząt. Ale coraz więcej osób mówi o tym otwarcie i deklaruje, że wegetarianizm wynika z przyczyn ideowych a nie tylko zdrowotnych – czyli nie zgodę na zabijanie zwierząt.

Ograniczenie jedzenia mięsa

jedzenieMięso jest nie tylko smaczne, lecz także łatwe do przyrządzenia. Ale szał jedzenia mięsa i nabiału codziennie i w gigantycznych ilościach zaczął się dopiero po II wojnie światowej. Wcześniej ludzie jedli mięso tylko od święta. Tylko bogaci mogli zjeść mięso na niedzielny obiad. Biedni jedli mięso tylko w czasie wielkich świąt religijnych.  Tylko bogaci cierpieli na choroby cywilizacyjne, które teraz dotykają wszystkich. Biedni także cierpieli na choroby ale z powodu niższej higieny, braku kanalizacji w miastach, niższego poziomu medycyny w tamtych czasach. Natomiast odżywiali się dużo zdrowiej.

Gdyby obecnie ludzie zdecydowali się na jedzenie mięsa tylko na niedzielny obiad byliby dużo zdrowsi i cierpienie zwierząt znacznie by się zmniejszyło.  Taki właśnie sposób odżywiania powinno się propagować. Może na każdej paczce mięsa w markecie oraz na każdej karcie menu w restauracji powinno być napisane, że spożycie mięsa w nadmiarze grozi wystąpieniem licznych chorób. Powinno się też zakazać reklamowania mięsa i przetworów mlecznych, jako równie szkodliwych jak papierosy. Jakoś rzadko widzi się reklamy mięsa i wędlin. Mięso jest chyba tak smaczne i tak wrosło w obyczajowość, że nawet nie trzeba go reklamować.

Takie napisy na paczkach papierosów i liczne zakazy palenia w miejscach publicznych, skutecznie zniechęciły ludzi do palenia.  Dziś prawie nikt nie pali. Dawno minęły czasy gdy palenie stanowiło „szpan”. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem palenie to był „szpan”.  Dzieciaki nagminnie paliły w toaletach szkolnych, gdzie był taki dym, że nie można było wejść. Dzieciak palący rzadkiemu był taki „dorosły” i „odważny”, imponował innym dzieciakom. Gdy poszłam do pierwszej pracy, paliły wszystkie osoby w pokoju z wyjątkiem mnie. Na osobę niepalącą patrzono jak na dziwaka. Niepalący tracił towarzysko bo po co taka osoba ma wychodzić na przerwę na papierosa żeby pogadać, bo przecież nie pali.

Dziś palenie już nie jest w dobrym tonie. Na osobę palącą patrzy się jak na relikt minionej opoki – kogoś kto jest tak słaby psychicznie, że nie umie zerwać z nałogiem. Palenie papierosów powoli staje się symbolem słabości i nie dbania o siebie i innych.

 Filmy i telewizja

To jest najlepszy sposób uczeni społeczeństwa. Tylko czy twórcy filmowi będą chcieli zabierać głos w tej sprawie.  Mało oglądam telewizję, ale coraz rzadziej widzi się osoby palące w filmach. Coraz rzadziej też postacie filmowe zapraszają „na drinka”. Kiedy byłam dzieckiem Polska uchodziła, za kraj pijaków i alkoholików, chociaż u mnie w rodzinie alkohol piło się tylko w święta bożego narodzenia, Wielkanocy i w czasie imienin mamy i babci. Tymczasem w każdym filmie zachodnim na każdym spotkaniu towarzyskim proponowało się drinka, czy to w domu czy w restauracji. U nas nie podawało się „drinka” gdy ktoś przyszedł w odwiedziny, tylko herbatę.

Jakiś czas temu byłam na filmie, gdzie w czasie suto zastawionej kolacji rodzinnej młoda dziewczyna stwierdził, że nie je padliny. Została totalnie obśmiana przez wszystkich członków rodziny, którzy stwierdzili że nie wyobrażają sobie życia bez smakowitego kotleta. Ale w filmie tym podkreślona była różnica między młodym pokoleniem myślącym po nowemu, a starym przyzwyczajonym do mięsa, alkoholu, obżerania się. To właśnie starsze pokolenie przedstawione było jako ludzie bez celu, skonfliktowani, sfrustrowani, topiący bezsens życia w alkoholu i narkotykach. Przesłanie jest widoczne.

Przesłania ochrony środowiska były już wcześniej ale jakoś się tego nie zauważało. Słynny film z Clarkiem Gable i Marilyn Monroe  Skłóceni z życiem, gdzie grupa kowbojów próbuje schwytać ostatnie żyjące na wolności mustangi po to żeby sprzedać je za grosze na karmę dla zwierząt. Zauważyła to przesłanie dopiero gdy obejrzałam ten film ponownie całkiem niedawno. Blond laleczka Marilyn była bojowniczką o prawa zwierząt i ochrony środowiska.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *