Jak małe nagrody zmotywują cię do działania

Wykład Anny Marii Dębniak na temat Samodyscypliny w piątek 4 lutego 2011.

Ważne jest aby zamienić słowo muszę na słowo chcę i zawsze podkreślać to uśmiechem.
Zamień swój język na proaktywny:

muszę —> chcę
chciałbym —> chcę
spróbuję —-> zrobię
może —> na pewno
kiedyś —> teraz
zawsze i nigdy —
Ważne jest aby usunąć z naszego słownika słowa zawsze, nigdy. Warto wyrażać się precyzyjnie i unikać słów zawsze, nigdy.
Z początku zamienianie tych słów może wydawać się trudne i męczące. Według badań wprowadzanie nowego nawyku trwa 21 dni. Na początku trzeba włożyć w to trochę pracy i pilnować się. Wkrótce zmiana zajdzie na poziomie podświadomym i możemy zająć się kolejnym nawykiem. Nie poddawajmy się. Nie ważne jeśli raz zapomnimy.
Ważne aby się nie poddawać i wytrwale używać języka proaktywnego.
Można zrobić sobie przypominajkę – np. kropeczkę na ręce lub karteczkę w widocznym miejscu.

Warto zrobić sobie jakiś motywator, który pomoże. Dla każdego motywatorem jest coś innego. Warto zastanowić się co może być dla ciebie motywatorem.

System nagradzania
Istnieje taki system w naszym mózgu, który wzmacnia pożądane zachowania. Jeśli robimy coś korzystnego dla organizmu uruchamia się system nagrody np. gdy jemy, oddychamy, rozmnażamy się. Nagrodą jest to że czujemy się szczęśliwi. Niestety nie wykształcił się system nagrody, gdy musimy np. napisać raport. Dlatego trzeba samemu stworzyć sobie taki system aby nagradzać się a nie walczyć ze sobą.

Gdy masz coś do zrobienia Mr.Hyde podsunie Ci coś co cię zdemotywuje i sprawi, że będziesz odkładał na później.
Oto zdania wypowiadane przez Mr.Hyda:
Nie zasługuję na nagrodę za coś co i tak muszę zrobić.
Dobrze wykonana praca powinna być sama w sobie nagrodą.
Dziecinada, nie warto.
Nie czuję się dobrze dając sobie nagrody.

Człowiek bardzo lubi nagrody. W mózgu mamy zakodowane zainteresowanie nagrodą nawet małą. Wtedy każdy się bardziej angażuje i praca zostanie wykonana lepiej. Gdy mamy przed oczami nagrodę jesteśmy bardziej kreatywni, małe porażki nas nie przerażają.

Zrobiono eksperyment z dziećmi, którym dano zadanie narysowania czegoś. Pierwsza grupa dzieci miała po prostu coś narysować, zaś druga miała dostać w nagrodę cukierka. Pierwsza grupa coś narysowała. Niektóre dzieci nic nie narysowały bo im się nie chciało. W drugiej grupie dzieci skończyły rysunki i były one bardziej staranne. Potem te dzieci opowiadały o rysowaniu, przeżywały, komentowały.

Ważne jest aby nagradzać się systematycznie za działanie. Nie koniecznie za wykonania zadania. Nawet warto nagradzać się jeśli nie wyszło. Nagradzajmy się za samo działanie. Oczywiście większa nagroda będzie jeśli coś się uda. Ale nawet jeśli się nie uda daj sobie mniejszą nagrodę. To cię zmotywuje do podjęcia działania.

System nagród bardzo podbudowuje naszą samodyscyplinę i podświadomość.

System nagród:

  • prywatna chwała – mamy pochwalić się. Za każdym razem gdy zakończysz jakiś etap pracy, nawet najmniejszy pochwal sam/sama siebie. Za każde pozytywne działanie.
    Powiedz sobie: Dobra robota, gratuluję, dałaś radę! Czuję się świetnie że to robię. Potrafisz to zrobić. Jesteś najlepszy/a. Tak trzymać!!!
    Nigdy nie mów do siebie, że jesteś głupi, nieudaczny itp. Nie karz siebie w ten sposób bo wracasz do punktu wyjścia i demotywujesz się.
  • spisana umowa – podpisz umowę z samym sobą. Sam proces pisania jest silnym sygnałem dla podświadomości. Napiszemy jaką nagrodę sobie damy, jeśli zrobimy coś to dostanę taką a taką nagrodę.
    Te umowy można zmieniać. Ważne jest abyśmy kierowali się tymi umowami.
  • drobne kroki – podziel sobie działanie na etapy i nagradzaj się po każdym etapie. Łatwiej się zmierzyć z mniejszym kawałkami pracy. Za każdym razem gdy skończymy część będziemy się nagradzać i będzie to działać motywująco.
    Nawet nagradzaj się za zaczęcie czegoś, już za samo to że zaczęliśmy.

Co może być nagrodą:
– po godzinie pracy 10 minut na buszowanie po
Facebooku, poćwiczenie, zrobienie kawy
– kino, fryzjer, kosmetyczka, kurs tańca, wycieczka
– jak zgubisz 1kg wrzuć 50zł do skarbonki, a potem wydaj te pieniądze na nowy ciuch, jaką przyjemność

Sporządź sobie listę nagród, które ciebie motywują. Tam mają się znaleźć rzeczy, które robisz żeby się rozerwać.

Pozbędziesz się poczucia winy, że zajmujesz się przyjemnościami a jednocześnie zmotywujesz się.
System nagród może nawet stać się sposobem na organizację czasu, gdyż nie będziesz marnował czasu na np. oglądanie Internetu w godzinach pracy. Takie zajęcie będziesz wykonywał/a jako nagrodę w wyznaczonym czasie.
Może się tu przydać metoda dzielenia czasu na odcinki 50/10 minut – 50 minut pracy – 10 minut odpoczynku.

Opowieść o drwalach, która obrazuje ten temat:
Dwóch drwali miało konkurs ścinania drzew.
Jedne z nich pracował nieprzerwanie i nie tracił czasu na nic. Na koniec okazało się, że zciął 286 drzew, ale był wykończony.
Drugi drwal, robił sobie przerwy na lunch, obiad, nawet małą drzemkę. Na koniec okazało się, że zciął 306 drzew i wyglądał kwitnąco. Prawie nie był zmęczony.
Pierwszy drwal nie mógł uwierzyć w rezultat. Zapytał drugiego drwala jak to możliwe, że zciął więcej drzew, skoro zmarnował tyle czasu na posiłki, odpoczynek, przerwy.
Drugi drwal odpowiedział, że rzeczywiście robił sobie przerwy, jadł, zdrzemnął się, ale w czasie gdy odpoczywał ostrzył swoją piłę.
—–
Pamiętam, że gdzieś czytałam, (chyba Carnegie Jak przestać się martwić i zacząć żyć), że zrobiono badania nad wydajnością pracy i okazało się, że pracownicy, którzy robili sobie krótkie przerwy, pracowali wydajniej i wykonali więcej pracy.

Dla mnie jednak problemem jest, że przerwa trwa dłużej niż 10 minut i często wydłuża się kosztem pracy.

Moje nagrody – w przerwie za dobrą pracę:
słuchanie głośnej muzyki
gry na fitnessmozgu – moje ostatnie hobby, bardzo mi się spodobały
zaglądanie na gmaila i czytanie newsletterów – powinno być nagrodą a nie pokusą
pobawienie się z kotem
usiąść na godzinę i poczytać książkę bez poczucia, że marnuję czas
oglądanie serialu w TV lub DVD
kupienie sobie drogiego smakołyku – ser pleśniowy, ciastka,
zadzwonić do kogoś i gadać przez godzinę
spacer z psem – (pies jest cudzy więc nie muszę z nim wychodzić) bez poczucia że marnuję czas
spacer bez poczucia że marnuję czas
rysowanie – bez poczucia że marnuję czas – chciałabym wykonać przynajmniej 1 rysunek na tydzień – może potraktować to jako nagrodę za efektywny tydzień pracy
zajmowanie się czymś co nie prowadzi do żadnego celu i jest zwykłą przyjemnością – rysowanie, przeglądanie zdjęć, robienie grafik, projektów stron
oglądanie YouTuba i wyszukiwanie ciekawych filmików

Obejrzyj te świetne wykłady w całości:

Samodyscyplina w 10 dni 6/13 Lęk przed przeciętnością, chorobliwy perfekcjonizm

Samodyscyplina w 10 dni 7/13 Lęk przed ryzykiem

Samodyscyplina w 10 dni 8/13 strategia Wszystko albo nic oraz Wizualizacja

Samodyscyplina w 10 dni 9/13 Strategia Muszę i System nagród

Samodyscyplina w 10 dni 10/13 Witamyśl oraz strategia Jak zrobić, żeby się nie narobić

Samodyscyplina w 10 dni 11/13 Zarządzanie zmianą oraz techniki relaksacyjne

Samodyscyplina w 10 dni 12/13 Strategia stanie się coś strasznego i Arkusz celów

Samodyscyplina w 10 dni 13/13 Wielka Synergia

Samodyscyplina w 10 dni – MASTER al in one

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *