Sen starożytnych – naturalny sen

Natrafiłam na artykuł, gdzie autor opisywał jak spali nasi przodkowie, czyli jaki jest naturalny sposób spania. Otóż ludzie do mniej więcej XVII wieku spali z przerwą.Tak własnie powinien wyglądać naturalny, zdrowy sen.

Dziś przyzwyczailiśmy się spać w nocy bez wstawania. Zaś budzenie się w nocy, wstawanie i robienie czegoś uważa się za nienaturalne, niezdrowe, zarywanie nocy, wybijanie się ze snu czy po prostu bezsenność.

Autor artykułu opisuje, powołując się na badania naukowe, że dawniej ludzie spali 4 godziny potem wstawali na ok. 1 – 2 godziny i kładli się znowu na kolejne 4 godziny. Wydawało mi się to trochę dziwne. Dziś żyjemy w pośpiechu. Dawniej tępo życia było wolniejsze. Wszystko robiono ręcznie dlatego każda praca trwała dłużej. Niemniej jednak ludzie również cenili sobie czas i nie marnowali go. Nie istniało takie pojęcie jak wolny czas, hobby czy nuda. Życie przeciętnego człowieka ( z wyjątkiem bogatych) wypełnione było pracą od świtu do zmierzchu. Na co więc mogli wykorzystać 1 – 2 godziny w środku nocy po ciemku? Samo ubranie się zabierało masę czasu, gdy zamiast zapinania guzików, trzeba było wiązać na troczki.

Otóż starożytni nie budzili się w środku nocy aby przemarnować 2 godziny po ciemku. Spali w środku dnia.

Do dziś w wielu regionach świata np. w Hiszpanii i na Sycylii przerywa się pracę mniej więcej od 12 do 17 aby odbyć siestę. Jakimś odpowiednikiem tego jest przerwa na lunch w krajach anglosaskich, która u nas się jakoś nie przyjęła.

Nie wiem jak było w krajach o zimnym klimacie. Natomiast w krajach śródziemnomorskich i ciepłych, np. w starożytnym Rzymie i Grecji ludzie przesypiali środek dnia. Wstawali przed świtem. Budził ich śpiew ptaków, które aktywizują się mniej więcej na godzinę przed świtem. Następnie pracowali do ok. 12. Następnie szli spać na 4 godziny. Potem znowu pracowali do zmierzchu. Po zmierzchu zaś siadali przy ognisku domowym i tu zaczynało się życie rodzinne i towarzyskie. Jedli razem, ucztowali, gadali, śpiewali i tańczyli, grali a kto miał kasę to szedł do knajpy.

Czy tak jest zdrowiej w naszych warunkach? Tego nie wiem. Na pewno dla ludzi pracujących na etacie to raczej nie wykonalne.

Niemniej jednak dużo energii dodaje krótka drzemka w środku dnia – power nap. Wystarczy zdrzemnąć się 25 minut i to nie wieczorem aby odpocząć po dniu pracy, ale właśnie przed południem. Wtedy działa najbardziej energetyzująco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *