Rozwijaj mocne strony

Dziś słuchałam webinaru Romana Torkowskiego. Webinar na tematy ebiznesowe ale pojawił się tam szczególny temat – rozwijaj swoje mocne strony. A co za tym idzie, nie rozwijaj swoich słabych stron!!!
RT radzi aby poznać siebie i zaakceptować. Po prostu taki/taka jesteś i już. Zaakceptuj to i zostaw w spokoju swoje słabe strony. Rozwijaj mocne.

Czy to jest dobra rada czy nie? Masz wady. Każdy ma wady. Czy trawić życie na zwalczanie swoich wad czy uznać że taki/taka już jesteś i trudno? Większość ludzi oczywiście powie, że koniecznie zwalczaj swoje wady, pracuj nad nimi, zmieniaj się.
Nic tak nie irytuje gdy ktoś mówi ci „taki/taka już jestem i się nie zmienię”. Ja nie lubię uparciuchów, którzy mówią „nie, ja się nie zmienię bo taki/taka już jestem”. Ale to złości z twojego punktu widzenia bo oni nie chcą być tacy jak ty chcesz. Nie chcą się dostosować do ciebie. Każdy człowiek jest inny i ma prawo być taki jak sam chce. Nie musi być taki jak ty chcesz.

Mam taki problem, że nie umiem pisać bezbłędnie. Jest to zmora mojego życia bo niestety pisanie bezbłędnie lub umiejętność sprawdzania błędów jest potrzebna w pracy. Zawsze gdy z kimś na ten temat rozmawiam, słyszę, że powinnam pracować nad tym, poświęcić czas aby się nauczyć, przezwyciężyć tę wadę. Wierz mi, próbowałam wiele razy ale bez skutecznie. Jaki jest sens poświęcać czas na coś co nigdy nie przyniesie dobrych rezultatów? Czy nie lepiej poświęcić czas na znalezienie obejścia tego problemu? Jeśli masz problem z pisaniem bezbłędnie to nie szukaj pracy jako sekretarka. Stań się szefem, bo on nie musi pisać bezbłędnie bo ma sekretarkę, która za niego poprawia.

Warto jest poznać swój typ osobowości i nie tracić czasu na rozwijanie cech, które są u ciebie słabe.
Chodzi o zwyczajne tracenie czasu i energii na zagadnienie w którym nigdy nie osiągniesz dobrego efektu.

Oczywiście są sytuacje, gdy twoja wada jest łatwa do zmiany albo konieczna do zmiany bo utrudnia życie tobie i innym. Wtedy warto nad tym popracować.

Drugi raz podejmuję próbę przestawienia się na wstawanie wcześniej i nie siedzenie po nocy. Bo wiem, że wtedy mogę się lepiej zorganizować.

4 Comments

  1. Julek

    Również bardzo często słyszę to „nie, ja się nie zmienię bo taki/taka już jestem”. To duży błąd. Sprawdziłem na sobie – gdybym nie walczył ze swoimi wadami nie był bym takim człowiekiem, jakim jestem teraz.

    1. Malgorzata

      Zgadzam się, szczególnie jeśli wykorzenienie tych wad może poprawić życie.
      Szczególnie, że człowiek powinien kierować sam sobą a nie pozwolić aby rządziło nami dziecko, które w nas siedzi i robi co chce.
      Wbrew pozorom nie jest to łatwe. Czasami mam wrażenie, i chyba każdy tak ma, że w środku siedzi dziecko, które za chwile połozy się na chodniku i będzie wrzeszczeć i wierzgać nogami, bo nie dostało ciastka. I mamusia mu kupuje to ciastko dla świętego spokoju.
      Albo w drugą stronę, gdy rodzic jest zbyt surowy i dziecko zastraszone.

      Z drugiej strony czasem ktoś marnuje życie walcząc z czymś co lepiej zostawić tak jak jest. Czasem lepiej obejść mur dookoła zamiast go rozwalać. Np. jeśli ktoś stwierdza, że nadaje sie tylko do łopaty bo nie umie matematyki. Przecież jest tysiące zawodów, gdzie nie potrzeba matematyki.

  2. Oris

    Bardzo trafny tekst. To istna plaga wśród ludzi, pamiętają tylko o swoich słabych stronach zapominając o tych mocnych, które przecież ma każdy !

  3. kursant

    argumentacja typu :”ja się już nie zmienię” jest wygodna i zapewnia bezpieczeństwo – nie trzeba podejmować nowych wyzwań, nie trzeba robić czegoś, czego nie lubimy, nie trzeba ryzykować… tylko ma jedną wadę – mówiac ja już taki jestem, już zawsze takim zostaniesz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *