Historia toczy się powoli

Zastanawiam się czasami nad dziejami świata. Można by czasami powiedzieć, że historia ludzkości to w większości przypadków historia ludzkiej głupoty i krótkowzroczności, także zawiści i strachu przed nowym.
Takim przykładem bezsensownych działań był zamach na Juliusza Cezara. Cezar przygotowywał się do wyprawy na Partię. Legiony i pieniądze były gotowe. Mógł utknąć na tej wyprawie wojennej na lata (kampania galijska trwała 10 lat) lub zginąć jak Krassus. Życie w stolicy świata mogło się toczyć spokojnie. Wystarczyło poczekać. Poza tym Cezar nie był już młodym człowiekiem. Jak na tamtejsze czasy był raczej starcem.
Zamachowcy nie mieli żadnego planu działania na później. Po prostu wydawało im się, że wszystko wróci do normy i będzie „po staremu”. My z perspektywy wieków wiemy, że zmiany społeczne w ówczesnym Rzymie wymagały innego systemu zarządzania państwem. To już nie było małe miasto, którym mogło rządzić paru wiecznie skłóconych ze sobą starców. Ówcześni tego nie dostrzegali.

Cezar miał zadatki na reformatora i odpowiednią siłę. August nazywany jest ojcem współczesnej cywilizacji. Ale czy słusznie? Żył długo i utrzymał się przy władzy zręcznie lawirując pomiędzy zastraszaniem rzymskiej arystokracji (raczej jej niedobitków) a próbami niewielkich zmian prawnych, które uzasadniały jego władzę. W wojnach domowych zginęło tylu ludzi, że wyczerpała się pula wybitnych jednostek zdolnych do wywołania kolejnych wojen. Dlatego August już nie miał rywali i został ostatni na placu boju. Zadziałało też zapewne zmęczenia społeczeństwa wieloletnimi wojnami.

August nie umocnił władzy cesarskiej. Nie było sensownych i trwałych podstaw prawnych. Nie było też podstaw religijnych. W średniowieczu władza królewska pochodziła od Boga. Zamach na króla był świętokradztwem. Silna władza papieska stała na straży status quo. W Rzymie tego nie było. Wyższe warstwy społeczeństwa po prostu nie wierzyły w bogów. Religia stała się raczej rodzajem mody. Nie było też silnej władzy kapłańskiej, która mogła przywoływać władzę świecką do porządku.

Tak przy okazji religia nie jest opium dla mas, jak ją nazywał Marks. Lecz narzędziem kontroli władzy. Religia, w osobach kapłanów, zawsze kontrolowała władzę świecką, poszanowanie prawa, prawa obywatelskie. Dzięki temu od zarania dziejów istniała równowaga 2 ośrodków władze, które się wzajemnie kontrolowały. Groźba klątwy kapłanów skutecznie trzymała króla w ryzach. W dzisiejszych czasach istnieją skuteczne sposoby kontrolowania władzy dlatego ta rola religii zanikła.

August i kolejni cesarze nie ugruntowali podstaw prawnych władzy cesarskiej. Rezultatem tego były wyniszczające państwo walki o władzę. Mimo tego cesarstwo Rzymskie przetrwało tyle czasu bo długie lata nie miało naturalnych wrogów. A gdy pojawiły się hordy barbarzyńców ze wschodu cesarstwo nie było w stanie się bronić.

Tylko ogrom terytorium spowodował, że barbarzyńcy po prostu się w nie wtopili, zamiast je puścić z dymem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *