Hipnotyczny marketing Joe Vitale


Jak chcesz się dowiedzieć, jak w tydzień napisać książkę i jeszcze na tym zarobić, przeczytaj Hipnotyczny marketing. Trzeba mieć do tego jeszcze znane nazwisko. Czytając Hipnotyczny marketing niema się czuje, że to książka napisana szybko i jak najmniejszym nakładem wysiłku ze strony autora.
Czyta się fajnie, ciekawie ale jeśli chodzi o wiedzę w niej zawartą to mnie ogromnie rozczarowała. Przeczytałam zaledwie połowę ebooka ale nie wiele z tej wiedzy mogę wykorzystać dla siebie.

Książka obejmuje 3 zagadnienia: zdobycie rozgłosu w mediach, hipnotyczne strony www i hipnotyczne emaile. Autor opisuje bardzo obszernie sposoby zainteresowania mediów swoją firmą lub produktem i jak można zwiększyć sprzedaż dzięki temu. Niektóre pomysły są totalnie wariackie i skandalizujące, ale większość do wykorzystania, jeśli ktoś chce aby gazety pisały o jego firmie.
Cenne są wskazówki jak pisać notatkę do prasy:
Joe Vitale radzi aby jakiś produkt np. nową książkę przedstawić w formie historii, najlepiej chwytliwej. Samą książkę wystarczy tylko wspomnieć. Zaczynamy od hipnotycznego nagłówka, następne hipnotyczne pierwsze zdanie, następnie jakaś historia opisująca jakiś problem, następnie wzmianka, że autor reklamowanej książki opisuje jak rozwiązać ten problem.
Można tę metodą wykorzystać do opisywania każdego produktu, nie tylko w notatce do prasy lecz np. na stronie www.

Rozdział o tym jak tworzyć hipnotyczne strony www, jest raczej odwalony na kolanie. Szkoda bo tego najbardziej chciałam się dowiedzieć. Autor rozesłał emaile do różnych ludzi znających się na rzeczy i cytuje ich odpowiedzi. Łatwy sposób na napisanie ebooka – wysłać pytania do różnych specjalistów i zawrzeć w książce ich odpowiedzi. Rozdział książki mamy napisany bez wysiłku.
Co do tematu hipnotyczne strony www to Vitale wymienia adresy hipnotycznych, jego zdaniem, stron www i … zobaczcie sobie sami.
Część z tych stron już nie istnieje lub nie działa poprawnie.
Generalnie Vitale ma tu na myśli głownie squeezepage. Nie wiem jak Ty, ale mi się nigdy squeezepage nie chce czytać. Zawsze schodzę na sam dół gdzie jest cena. Dopiero jak coś mnie zainteresuję i zastanawiam się nad zakupem, wtedy czytam dokładniej.
Dlaczego te aktura squeezepage Joe Vitale uważa za hipnotyczne, niestety nie napisał.

To tyle, został mi jeszcze do przeczytania rozdział: hipnotyczne emaile.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *