David Gemmel – Lew Macedonii

doskonała książka, której akcja toczy się w Grecji, w czasie wojen peloponeskich i panowania Filipa Macedońskiego. Bohaterem jest wielki wódz tej epoki – Parmenion. Czyta się jednym tchem, po prostu nie można się oderwać. Jest to w zasadzie powieść fantazy gdzie historia miesza się z elementami magii, kiedy to na losy ludzi wpływa wieszczka walcząca z siłami ciemności. Czytając tę powieść nasunęło mi się pytanie: dlaczego te ówczesne wielkie cywilizacje są obecnie nic nie znaczącymi peryferiami Europy. Najprostsza odpowiedź na to pytanie jest, że fortuna kołem się toczy, imperia rosną i upadają aby na świecie była różnorodność. Zastanawiam się nad historią Europy Środkowej. Za komuny zadawaliśmy sobie pytanie, dlaczego jesteśmy biedni. Propaganda komunistyczna miała na to gotową odpowiedź: Jesteśmy biedni bo jesteśmy biedni. Pamiętam jak w szkole podstawowej dzieci pytały nauczycielkę, dlaczego jesteśmy biedni (w porównaniu z bogatym zachodem). Odpowiedź nauczycielki brzmiała: jesteśmy biedni bo mieszkamy w biednym kraju. Czyli typowe dla komuny zachęcani do bierności. Pare lat później pojawiły się takie poglądy, że Polska jest krajem peryferyjnym ponieważ nie objął nas imperializm rzymski. Ekspansja rzymska zatrzymała się chyba na Łabie. Rzymianie tworzyli infrastrukturę, budowali drogi i rozwijali cywilizację. Wydaje się logiczne, że gdyby zawładnęli ziemiami polskimi to może bylibyśmy krajem bogatszym. Ale nie koniecznie. Przecież większość Europy środkowej znalazła się wewnątrz cesarstwa rzymskiego i w perspektywie nic na tym nie zyskała. Ziemie te zostały zalane przez Hunów, potem Turków i wyniszczone. Wydaje mi się, że Rzymianie nie tyle cywilizowali podbite ziemie co je wyniszczali. Nie zależało im na budowie silnej gospodarki w prowincjach. Traktowali prowincje jak dojne krowy i wyciągali z nich co się dało. Oczywistą przyczyną upadku cesarstwa rzymskiego była wędrówka ludów. Być może dlatego cesarstwo nie było w stanie się obronić bo prowincje były słabe gospodarczo. W powieści Kleopatra znalazł się pogląd, że Kleopatra i Antioniusz chcieli stworzyć imperium hellenistyczne, które, w odróżnieniu od rzymskiej gospodarki rabunkowej, spowodowałoby rozwój Europy wschodniej. Nie wiadomo co by było gdyby Kleopatra zwyciężyła w walce z Oktawianem. Ale cała ta myśl też wydaje mi się wątpliwa. W tamtych czasach nie istniały państwa tak jak to jest dziś. Państwo było własnością króla, który był wielkim przedsiębiorcą i zależało mu głównie na zdobyciu zysków, a zdobytą prowincję łupił ile się da a nie rozwijał gospodarczo.

One Comment

  1. johny-max

    A ja sie nie zgodze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *