Czy jesteś w google+

Znajoma zaprosiła mnie do google+.  Całkiem niedawno koleżanka, która jakoś nie lubi Facebooka, opowiadała mi, że wszyscy się teraz zapisują do google+.

Dwóch wielkich potentatów konkuruje ze sobą i ciekawe, który wygra. Czy może obaj będą dzielić rynek. Tak naprawdę z mediami społecznościowymi jest kłopot. Są ludzie, którzy siedzą na nich godzinami i gadają. Niektórzy z kolei nie mają czasu lub nie lubią tego rodzaju kontaktów. Jedna znajoma powiedziała mi, że wypisała się z FB z powodu panującego tam chamstwa. Ja nie odniosłam takiego wrażania. Może zniechęcił ją jakiś jednostkowy wypadek.

Mam znajomych, którzy godzinami siedzą przy komputerze (niektórzy są na rencie). Nie maja blogów, nie mają stron, nie zarabiają, nie prowadzą biznesu – to co oni tam robią? Otóż czatuja godzinami. Szkoda mi czasu na czatowanie o niczym. Dlatego nie bywam na NaszejKlasie bo właściwie nie wiem co tam robić.

Zaglądam często na FB i poznałam tam paru fajnych ludzi. Ale generalnie zieje nuda. Interesuję się wieloma rzeczami ale głownie webdesign i zarabiania w sieci. Co z tego, jeśli jest to tematyka raczej obca moim „znajomym” z FB.

Wszystko co napiszę na FB przechodzi bez echa. A ja czuję się jak kompletna nudziara. Wiecie jak to jest. Jesteś na imprezie, wszyscy rzucają jakieś mniej lub bardziej bezsensowne hasła typu „kto nie wypije, tego we dwa kije” czy coś w tym rodzaju. Nudzisz się jak mops, chcesz z kimś pogadać. Mówisz o czymś i nikt tego nie słucha, nikogo to nie interesuje. Czujesz się jak kompletny nudziarz. I w końcu wychodzisz z imprezy albo koncentrujesz się na jedzeniu. Ja mam takie odczucia wchodząc na FB. Jakieś gadki o politykach, jakieś zdjęcia nie znanych mi osób. W tej chwili nawet nie wiem jak to zmienić. Pytałam paru ludzi znających się na rzeczy i poradzili mi abym jednak pisała o tym co mnie interesuje. Osoby, których to nie ciekawi, po prostu mogą się wypisać.

Wracając do google +

Bardzo przypomina FB jeśli chodzi o układ strony. Jest to drugi tego typu serwis, więc mamy już wszyscy większe doświadczenie i jest szansa aby od początku zaprosić tylko osoby, które dzielą nasze zainteresowania i z którymi można podyskutować, wymienić się informacjami o tym co nas interesuje.

Google+ jest jeszcze bardzo ubogi. Właściwie można tu na razie zbudować swój profil, dodać zdjęcia i wybrać znajomych. Ale google + na pewno będzie się rozwijał. Przyjmie się czy nie? Odejdzie w zapomnienie nieużywane, przegoni FB czy oba będą współistnieć czy może każdy z tych 2 potentatów wyspecjalizuje się i przyciągnie rózne grupy ludzi?

Co ja widzę korzystnego w google+

  1. być może jego obsługa będzie bardziej łatwa i intuicyjna. FB ma tę wadę, że zrobienie bardziej skomplikowanych rzeczy jest dość trudne. Trzeba szukać w pomocy lub korzystać z kursów. Jeśli google+ znajdzie sposób aby to uprościć to będzie wygrany
  2. integracja z kontem na googlu – wielu ludzi ma konta na google, poczte na gmailu. Dla mnie praktycznie konto na gmailu stało się jakby centrum dowodzenia. Właściwie swoje głowne konto mam otwarte cały czas. Korzystam z dokumentów, gdzie praktycznie trzymam wszystkie swoje pliki. Już nie szukam pism na dysku. Wszystko mam w dokumentach googla. Kalendarz googla pozwala mi zorganizować czas. Do tego gmail świetnie odsiewa spam. Do google+ nie muszę się logować. Mam go pod ręką na koncie w gmail.
  3. plusy – na koncie google+ masz listę swoich plusów, które dajesz stronom. Zbiera sie lista twoich ulubionych linków, do których możesz zawsze zajrzeć. Możesz dzielić się z innymi bez szukania co to była za strona.
Google + nie ma jeszcze stron, ale na pewno zostaną dodane. Google+ zapowiada się bardzo fajnie ale życie pokaże czy będzie łatwe i przyjemne do korzystania.

Właśnie ostatnio wyniknął problem mojego głównego adresu emai. Ponoć dla niektórych nazwa kocidom źle się kojarzy. Chociaż liczmy na to, że w końcu etykieta „kociarz” przestanie kojarzyć się z wariatką w łachmanach, która po nocy karmi koty. Dziś ogromna ilość ludzi opiekuje się zwierzętami. Dołączają znani ludzie – aktorzy, dziennikarze. Ludzie mają coraz większą świadomość ochrony środowiska. Tak więc przyznanie się, że opiekujesz się zwierzętami nie powinna od razu przyklejać ci łatki wariata.

Niestety mojego konta emai nie da się zmienić. Jest to moje podstawowe konto na którym jest wszystko. Ale może w przyszłości pojawi się możliwosć kontaktowania przez imię i nazwisko dzięki google + , które jest przecież integrowane z pocztą na gmailu.

Mogę oczywiście podłaczyć sobie email do domeny ale dla mnie wygodniej jest mieć jedno centrum dowodzenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *