Czy masz talent?

Ludzie często przyklejają sobie sami etykiety, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. „Ja mam słabą pamięć, ja nie umiem zarabiać pieniędzy, ja nie mam talentu do rysowania”. Jeśli ktoś ma ten problem powinien wziąć ręki ebook Bogać się kiedy śpisz Bena Sweetlanda.
Autor rozprawia się z takim szufladkowaniem.
Takie etykiety nas ograniczają a wcale nie muszą być prawdziwe.

Autor ebooka opisuje przykłady kilku osób, które uważały same że nie mają do czegoś talentu i żadnych zdolności. Zręcznie zachęcone, zaczęły się tym zajmować i odkryły że idzie im zupełnie dobrze.

Ważne jest aby zauważać u siebie takie etykietki i eliminować je. Działają one jak negatywne afirmacje i ugruntowują wiarę w to że mamy jakąś wadę lub czegoś nie umiemy. To znaczy warto eliminować te negatywne stwierdzenia na nasz temat. Pozytywne jak najbardziej trzeba kultywować.

Przykład żony autora ebooka, która pod wpływem delikatnej namowy męża zaczęła malować, daje do myślenia. Utarła się wiara, że rodzimy się z jakimś talentem. Jeśli nie mamy do czegoś zdolności to po prostu nie mamy i trzeba się z tym pogodzić.
Tymczasem zostało dowiedzione, że zdobycie mistrzostwa w jakiejś dziedzinie wynika tylko w 5% z wrodzonego talentu. Reszta, czyli aż 95%, to praca, praca i jeszcze raz wytrwała praca.

Dlaczego tak się dzieje, że ludzie nie rozwijają lub nie wypracowują talentu do czegoś. Istniej wiara, że talent należy odkryć. A jak się go już odkryje to sam z siebie się rozwija. Nie trzeba nic robić bo talent rozkwita sam z siebie.

W rzeczywistości ludzie, którzy osiągnęli szczyty w jakiejś dziedzinie, są pracoholikami i poświęcają ogromną ilość czasu i energii na rozwijanie swojego talentu.
Dlaczego?
Bo to lubią, kochają, uwielbiają to co robią.
Super jeśli jeszcze do tego umieją na swojej pasji zarobić lub żyć z niej.
Ideałem jest jeśli ma się wsparcie najbliższych i nie słyszy się: „po co ci to, na co ci to, rzuć ty to”, i ciągłego powtarzania, że marnujesz tylko czas, i tak nie masz do tego zdolności. Jeśli ktoś odkrył pasję to takie gadanie go już nie zrazi, najwyżej odwróci się od marudzących ludzi.

Artyści przez lata pracy dochodzą do mistrzostwa. Świat nie ma okazji tego zobaczyć bo wielu wielkich artystów po prostu niszczyło swoje pierwsze prace. Kiedyś wpadł mi w ręce album malarstwa z wczesnymi pracami jednego z wielkich twórców. Niestety nie pamiętam kto to był. Byłam zaszokowana marnym poziomem tego obrazu. Bardzo wielu artystów niszczyło swoje pierwsze prace i nie bez powodu.

Początki zawsze są marne i nie można się tym zrażać. Trzeba się liczyć że tak musi być.

Autor Bogać się kiedy śpisz zrobił sprytny eksperyment na swojej żonie. Zrobił coś czego najczęściej nie robią rodzice, którzy chcą odkryć talent swojego dziecka.

Ile razy słyszy się o tym jak rodzice kupują dzieciom instrumenty muzyczne, łyżwy, narty, sprzęt sportowy, gry i różne inne rzeczy w nadziei że dziecko odkryje swój talent. Kupują i kupują, dziecko pobawi się 3 dni a potem ten sprzęt ląduje w szafie na wieczne czasy. Moi dziadkowie kupili mojej matce pianino. Latami stało w domu jako ozdobny mebel. W końcu rodzice go sprzedali.

Czytając Bogać się kiedy śpisz można zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Nie wystarczy coś komuś podarować, żeby ten ktoś to polubił. A jeszcze gorzej jest gdy obdarowana osoba czuje że nie ma do tego zdolności i przedmiot jeszcze ją stresuje i wpędza w dodatkowe kompleksy. Dziecko obdarowane pianinem lub gitarą już widzi oczami wyobraźni jak jest zmuszane do nudnych ćwiczeń.

Autor ebooka zachęcał i chwalił, dodatkowo stopniował zachęcanie. Chciał przekonać swoją żonę, że ma ona talent artystyczny. Zaczął od niewinnych wzmianek, że ma dobry gust, że dobrze dobiera kolory. Potem szedł dalej mówiąc, że gdyby ona urządzała dom, na pewno zrobiłaby to świetnie bo ma doby gust. Powoli rozbudzał jej zainteresowanie i zaszczepiał w jej umyśle pomysł, że mogłaby rysować i malować. Zgada się to z teorią, że mózg przyjmuje tylko to co już zna. Umysł coraz łatwiej przyjmuje kolejne wzmianki. Dopiero na sam koniec, gdy już zainteresowanie żony zostało rozbudzone, kupił jej przybory do sztuk plastycznych.

Dlatego warto porzucić szufladkowanie siebie i przylepianie sobie etykietek. Może być tak że kiedyś przed laty, ktoś dla nas ważny, wypowiedział o nas jakieś zdanie, które uznaliśmy za prawdziwe i wierzymy bez sprawdzenia. Może to być samosprawdzająca się przepowiednia.

Zainteresowało się to Wpisz komentarz proszę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *