Technologie, które odeszły

Jeden z moich ulubionych youtuberów nagrał filmik o takim właśnie tytule. Opisuje w nim technologie, które poszły w zapomnienie. Dlaczego? Przestały być przydatne, gdyż najczęściej zostały wyparte przez nowsze i bardziej wygodne urządzenia.

Można tu wymienić mnóstwo rzeczy:

  • encyklopedia,
  • nagrywarki i odtwarzacze video czy CD i gigantyczna ilość urządzeń technologicznych,
  • pościel z pierzem i wiele innych ekologicznych rzeczy, które może powrócą ale zapewne bardzo drogie i już nie takie jak były kiedyś,
  • i wiele innych.

Są rzeczy, które znikają bezpowrotnie, inne zostają dla entuzjastów a inne dalej trwają i mają się świetnie.

To mi właśnie przypomna, że od dawna miałam pomysł aby napisać wspomnienia co sie zmieniło od czasów mojego dzieciństwa. Jakoś nigdy nie udało mi się wytrwać przy pisaniu pamiętnika, chociaż pare razy zaczyanłam.

Tak przy okazji jak się zmienił „pamiętnik”.

W czasach mojego dzieciństwa, a raczej szkoły podstawowej modne było posiadanie pamiętnika jako rodzaju księgi wpisów. Pamiętnik to była mała, pięknie wydana książeczka z czystymi kartkami. Na tych kartach koleżanki i koledzy wpisywali się dodając rysunki, napisy, wierszyki. Dzięki temu dziecko miało jakby książeczkę swoich przyjaciół. Czy dalej dzieci się w to bawią? Nie wiem. Ale zwyczaj jest miły i może warto go wskrzesić.

Rodzajem pamiętnika były albumy ze zdjęciami, które były w każdej rodzinie. Odkąd pamiętam były to książki w formacie A4 lub większe, z grubymi kartami z czarnego papieru, przedzielone cienkim papierem aby zdjęcia się nie przyklejały. Na czarnych kartach przyklejało się zdjęcia, najpierw klejem a później kupowało się w sklepach papierniczych rodzaj narożników z klejem po drugiej stronie. Można je było zwilżyć, wsunąć narożnik zdjęcia w otworki i przykleić zdjęcie do albumu. Takie albumy pokazywało się gościom i oglądało w czasie świąt i zebrań rodzinnych. Album był rodzajem historii rodzinnej z portretami dziadków i babć w dawnych strojach, portretami nagich dzieci leżących na baranim futrze. Miało to związek z kultem rodziny i trzymaniem się tradycji rodzinnej.

Dziś mało kto kultywuje swoich przodków. Nie chwalimy się tym, kim był dziadek czy pradziadek. Chyba mało kto mia w mieszkaniu zdjęcia przodków w ramkach. A to też miła tradycja, która odeszła w niepamięć.

W późniejszym czasie pojawiły się albumy plastikowe do wsuwania zdjęć. Chwilowym wynalzakiem, który odszedł w niepamięć, były koszulki do akt z przgródkami na 4 zdjęcia.

Obecnie przechowuje się zdjęcia raczej w postaci plików w komputerze. Niestety mamy zbyt małe mieszkania i nie sposób zmieścić książek czy też albumów z papierowymi zdjęciami. Nie ma też spotkań rodzinnych gdzie ogląda się zdjęcia rodzinne. Nie ma też zwyczaju oglądania zdjęć na spotkaniach towarzyskich.

Zwyczaj dekorowania mieszkania zdjęciami nadal trwa bo lubimy ładne rzeczy. Dlatego nadal istnieją, a nawet jest ich wiele, punkty wywoływania zdjęć na papier. W sklepach znajdziemy mnóstwo pięknych ramek. Wymyślono też ramkę elektroniczną, która posiada dysk ze zdjęciami i wyświetla zdjęcia. Czy to się przyjęło? Trudno powiedzieć. Ja takiej nie mam i nie widziałam też u nikogo ze znajomych. Chyba to jednak mało praktyczne.

Ale dziś zdjęcia w mieszkaniu czy firmie to tylko dekoracja. Przed wiekami ludzie wieszali na ścianach obrazy, które miały coś mówić gościom, np. ukazywać tradycje rodziny. Dziś to tylko kolorowy element dekoracji. Może dlatego w sztuce triumfy święci abstrakcja.

W XVIII wieku modne było malarstwo historyczne i każdy pałac, miejsce użyteczności publicznej, biuro, firma miały na ścianach obrazy o tematyce historycznej. Obrazy te miały mówić coś o misji czy tradycjach danej firmy czy instytucji. Dziś to kompletny anachronizm. Dziś malarstwo to tylko nic nie mówiący element dekoracyjny, stąd moda na abstrakcje. Klient wchodzący do gmachu firmy nie ma przystawać i oglądać dzieł. Ma przejść szybko i załatwić sprawę. A już nie daj Bóg aby zadał pytanie co ten obraz mówi i dlaczego ten a nie inny, a dlaczego prezentuje takie czy inne poglądy i wartości. Po co się tłumaczyć w naszym ciągle zmieniającym się świecie.

Dziś nie oglądamy zdjęć na spotkaniach towarzyskich. Dziś prezentujemy zdjęcia na mediach społecznościowych albo pokazujemy znajomemu na telefonie. Ludzie teraz trzymają zdjęcia nie w albumach ale na telefonach. Zasoby telefonu są coraz więcej i można trzymać coraz wiecej zdjęć. Dziś jak chcemy coś pokazać to wyciągamy komórkę i szukamy na niej wybranego zdjęcia.

Wracając do pamiętnika, kiedyś niektóre osoby prowadziły pamiętnik w zeszycie. Ja jakoś nigdy nie wytrwałam żeby systematycznie coś pisać. Zawsze pamiętnik szedł w kąt.

Gdy upowszechnił się internet, stał się on też rodzajem pamiętnika. Pierwsze strony www to były osławione strony „ja i mój piesek”. Czarne tło, białe lub kolorowe litery i pare zdjęć.

Potem nastała era blogów. Blog, jak wordpress, to typowe oprogramowanie do pisania pamiętnika, czyli wstawiania artykułów w układzie chronologicznym.

Początkowo ludzie naprawdę prowadzili blogi jako rodzaj pamiętnika. Było to bardzo modne i stworzyły się też rzesze czytelników, którzy śledzili ulubione blogi. Dziś ten zwyczaj niestety padł, gdyż blogów jest za dużo. Nie jesteśmy w stanie czytać tego wszystkiego i nikt nie ma czasu żeby śledzić czyjś pamiętnik. Ostali się tylko blogerzy, którzy albo piszą bardzo ciekawie albo adresują swój „pamiętnik” do jakiejś niszowej grupy. Blog pisany rozszerzył się też w video blog na youtubie, szczególnie że do nagrywania wystarczy komórka.

Kapitalną rzeczą w dziedzinie pamiętników są notatniki rysunkowe. Notes rysunkowy czy akwarelowy z opisami, przemyśleniami, notatkami to rodzaj dzieła sztuki sam w sobie. Pojawiły się nawet skany takich notesów na Pinterest. Pomysł jest tak piękny, że sama mam zamiar taki prowadzić. Na razie tylko mam zamiar. Ale zaczęłam notes akwarelowy, w którym po prostu ćwiczę tę trudną technikę. Zainspirował mnie notes akwarelowy Davida Hockneya.

Kto wie, może idea pamiętników rysunkowych, notesów osobistych wraca. A jest to piękny pomysł i świetny sposób na wyrażanie siebie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *