Dieta antykandydozowa

Obrazek mało zachęcający! Postanowiłam dać wyraz swojej frustracji. Niestety nie jestem wytrawną kucharka ani nawet nie mam chęci takową zostać.  Tym razem postanowiłam wypróbować kolejny przepis pani Sandry – dietetyczki, która zaleca dietę antykandydozową.

Jak do tej pory wyrpóbowałam większość podawanych przez nią przepisów i niestety w większości przypadków – totalna porażka. Muszę przyznać że 2 przepisy mi się udały:

  • ciastka kruche z różnych rodzajów mąki – nie są słodkie ale smaczne a ja już się przyzwyczaiłam do niesłodkiego
  • placki pieczarkowe z pieczarek duszonych i maki razowej – świetne i smaczne – chociaz trzeba smażyć na b. gorącej patelni bo inaczej się rozwalają

Tym razem poległam na próbie zrobienia klusek z kaszy jaglanej. Miały być proste do zrobienia: kasza jaglana, ser biały, jajko i maka żytnia.Trzeba je ugnieść jak na leniwe.

Zrobiła się pacia, której nawet trudno było usnąć z rąk. Pomyślałam że trzeba je ugnieść na stolnicy. Nie mam takowej w domu więc użyłam dużej deski do krojenia.

DSCF8630

Nie dało się ugnieść rękami bo ta pacia przylepiała się do palców. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem to mama i babcia ugniatały pierogi, kopytka, makarony. Przypomniałam sobie, że stolnicę trzeba posypać mąką. Tak też zrobiłam. Bez skutku.  Pamiętam, że przed wiekami sama robiłam kluski leniwe i wychodziły bardzo dobre. Więc dodałam więcej maki zytniej. Posypałam mąką z wierzchu.

W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że dość marnowania produktów. Mam sporą świadomość ekologiczną i nienawidzę marnowania produktów, a tym bardziej wyrzucania jedzenia. Ale co zrobić. Oto wynik tej operacji.

Dieta okazała się skuteczna – schudłam, cera mi się poprawiła. Ale niestety ugniatanie klusek i skomplikowane przepisy to nie dla mnie.

Mam spory dylemat bo dieta jest bardzo rystykcyjna. Mało tego każde złamanie diety, nawet przypadkiem, powoduje że wszystkie wysiłki dotychczasowe „idą na marne”.  Przerwać to czy ciągnąć dalej?

Nie mam problemu ze zrezygnowaniem z niektórych rzeczy. Ale stanie się nagle kucharką i spędzanie godzin przy kuchni to nie moja bajka. Zdecydowanie wolę przeznaczać mój czas na coś innego niż gotowanie. Zupełnie mnie nie pasjonuje eksperymentowanie z przepisami i wyczarowywanie różności w kuchni.  Wolę malować. Nawet jeśli czasem obraz też ląduje w koszu. Ale tłumaczę sobie, że to nie jest czas stracony bo się uczę.

Ciągnąć tę dietę czy nie?

2 Comments

  1. omlet

    Łał! świetne! muszę spróbować!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *